SLAPP za skargi i interwencje w urzędach
Mieszkanka wsi pozwana przez Marka Aksamskiego, właściciela jednej z największych firm drobiarskich w Polsce. Pozew o ochronę dóbr osobistych dotyczy działań podejmowanych przez kobietę w związku z podejrzeniami nieprawidłowości przy inwestycjach prowadzonych na terenie i w sąsiedztwie fermy. Kobieta zawiadamiała właściwe organy m.in. o wykopaniu rowu na gminnej działce, uszkodzeniu korzeni dębów, pracach przy zabytkowym pałacu oraz możliwych nieprawidłowościach dotyczących budowy płyty obornikowej. Część jej obaw została następnie potwierdzona przez organy administracji. W sprawach związanych z drzewami i zabytkiem wydano m.in. decyzje o nałożeniu nieprawomocnych kar pieniężnych. Właściciel fermy uznał, że składane przez kobietę skargi i zawiadomienia naruszyły jego dobre imię. Domaga się przeprosin oraz zapłaty 20 tys. zł na cel społeczny. Zarzuca jej również autorstwo wpisu na lokalnym profilu facebookowym, czemu pozwana zaprzecza.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił SLAPP Marka Aksamskiego. Sąd uznał, że w okolicznościach sprawy w ogóle nie może być mowy o tym, aby doszło do bezprawnego naruszenie dóbr osobistych Aksamskiego. Podkreślił, że działania oskarżonej – zgłoszenia do urzędu gminy i do konserwatora zabytków – były w pełni uzasadnione. Zdaniem Sądu trudno sobie wyobrazić inne zachowanie w reakcji na dostrzeżone nieprawidłowości. Każdy rozsądny człowiek powinien podjąć takie działania. Sąd stwierdził, że na każdym ciąży społeczny obowiązek reagowania i zawiadamia odpowiednich instytucji o dostrzeżonych nieprawidłowościach.