SLAPP-y wciąż bez kontroli. Apelujemy o realną ochronę
maj 7, 2026
7 maja 2026 r. upłynął termin wdrożenia unijnej dyrektywy anty-SLAPP, a Polska nadal nie przyjęła przepisów, które realnie chroniłyby osoby uczestniczące w debacie publicznej. Dlatego wspólnie z innymi organizacjami apelujemy o pilne przyjęcie skutecznych regulacji. Dziś dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne i mieszkańcy angażujący się w sprawy publiczne wciąż pozostają bez odpowiednich gwarancji ochrony przed pozwami, których celem jest ich zastraszenie lub uciszenie.
Z naszej perspektywy problem SLAPP-ów w Polsce jest realny i powszechny, szczególnie na poziomie lokalnym. Widzimy, jak pojedyncze osoby i niewielkie organizacje mierzą się z presją ze strony podmiotów dysponujących znacznie większymi zasobami. Takie działania wywołują efekt mrożący – zniechęcają do zabierania głosu, ograniczają dostęp do informacji i osłabiają społeczną kontrolę nad władzą.
Doceniamy, że rządowy projekt ustawy wychodzi poza minimum wymagane przez Unię Europejską, jednak w obecnym kształcie nie zapewnia on skutecznej ochrony. Największym problemem jest to, że mechanizm szybkiego oddalania pozwów opiera się na pojęciu „oczywiście bezzasadnego powództwa”, które w praktyce jest stosowane bardzo wąsko. Tymczasem SLAPP-y często są przygotowywane w sposób profesjonalny i tylko pozornie wyglądają na zasadne, co utrudnia ich szybkie zakończenie.
Zwracamy też uwagę, że projekt nie przewiduje odwrócenia ciężaru dowodu, choć wymaga tego dyrektywa. W efekcie to osoby pozwane – często już obciążone kosztami i stresem – muszą wykazywać, że ich działania były zgodne z prawem. Brakuje również skutecznych mechanizmów rekompensaty, które pozwoliłyby ofiarom SLAPP-ów uzyskać odszkodowanie bez konieczności wszczynania kolejnych postępowań.
Nasze wątpliwości budzi także brak rozwiązań dotyczących sytuacji, gdy to organy państwa lub samorządu pozywają obywateli. W takich przypadkach sankcje finansowe nie spełniają funkcji odstraszającej, ponieważ ostatecznie obciążają podatników. Podkreślamy również, że ochrona przed SLAPP-ami nie może ograniczać się wyłącznie do spraw cywilnych – w Polsce ważnym narzędziem nacisku są także postępowania karne, zwłaszcza w sprawach o zniesławienie.
Dlatego apelujemy o uzupełnienie projektu o rozwiązania obejmujące także procedurę karną oraz o szersze, systemowe podejście – obejmujące wsparcie dla osób dotkniętych SLAPP-ami, działania edukacyjne i monitoring zjawiska.
Wzywamy Parlament do pilnego procedowania ustawy, ale jednocześnie do wprowadzenia poprawek, które uczynią ją realnie skuteczną. Ochrona debaty publicznej wymaga rozwiązań szybkich, dostępnych i rzeczywiście odstraszających przed nadużywaniem prawa do tłumienia krytyki.